Rozdział 2 ;)
Rano obudziły mnie ciepłe promyki słońca wpadające przez okno.Powoli zwlokłam się z łóżka i powoli udałam się do kuchni. Zrobiłam sobie herbatę i naleśniki Uwielbiam je. ,, Czas się wykąpać `` , pomyślałam gdy skończyłam jeść. Poszłam do mojego pokoju, wywaliłam z walizki wszystkie ubrania i zaczęłam je składać i układać w szafie. Przy okazji odłożyłam ubrania na dziś. Zajęło mi to 30 min. Poszłam do łazienki, wzięłam orzeźwiający prysznic. Wychodząc z kabiny, potknęłam się i wywaliłam uradzając przy tym głową w umywalkę. W ciul bolało. Pomasowałam sobie głowę i powoli wstałam z podłogi.
-Jednak jestem niezdarą.-Powiedziałam do siebie na głos.
włosy miałam zawinięte w kokon z ręcznika. Zaczęłam się malować, dzisiaj postawiłam na delikatny makijaż. Ubrałam się w wybrany przeze mnie strój. ,, Miałyśmy iść dzisiaj na zakupy więc idę po dziewczyny.'' pomyślałam i wyszłam z mieszkania. najpierw poszłam po Karou. Zapukałam do drzwi, pierwszy , drugi. Za każdym razem pukałam coraz mocniej. W końcu usłyszałam jak podchodzi do drzwi.
-Czego tak walisz w te drzwi.-Powiedziała otwierając drzwi.
-Przyszłam cie obudzić- Powiedziałam wchodzą do mieszkania.
-No to ok. Zadzwonię po Gabbe.
Chwyciła za telefon i przyłożyła do ucha.,, Halo, no , to chodź szybko do mnie, spoko'' Usłyszałam takie słowa.
-Będzie za chwile.-Gdy skończyła mówić, usłyszałam pukanie do drzwi. Karou pobiegła do drzwi i wpuściła zaspana Gabbe.
-to co kiedy idziemy. Spytała Gabbe
-no ja myślę że za 30 min, u mnie.- Powiedziałam a one tylko przytaknęły.
Gabbe pobiegła do siebie, a ja udałam się do się.
weszłam do siebie i usiadłam z laptopem na łóżku. Odwiedziłam tt i fb. Oglądałam zdjęcia i paczyłam na różne profile. Usłyszałam pukanie do drzwi. Podeszłam do drzwi.
-Kto tam ?-Spytałam
-Twoje kochane przyjaciółki-Odpowiedziały razem
-Ahh.. Wchodźcie.-Powiedziałam otwierając drzwi.
Pobiegłam do pokoju po torebkę i spakowałam do niej najpotrzebniejsze rzeczy. Weszłam do przed pokoju i zaczęłam ubierać buty.
-Możemy iść, tylko sprawdzę czy mam telefon.-powiedziałam
Wyszłyśmy z mojego mieszkania, każda sprawdziła czy na pewno je zamknęła. Ruszyłyśmy na miasto, do centrum nie miałyśmy daleko więc ruszyłyśmy spacerkiem. Doszłyśmy do wielkiego centrum handlowego.
-To co dziewczęta co z tą parapetówą.- Spytała Karou
-Myślałam nad sobotą.- Powiedziała szczęśliwa Gabbe.
-No to mamy dwa dni. Jutro zrobimy zakupy.A powiedzcie mi jeszcze u kogo w mieszkaniu.-Powiedziałam
-Myślałam że u mnie.-Powiedziała Gabbe.
My tylko przytaknęłyśmy głowami.
-No to ty Anabell zadzwonisz jeszcze do Daniell'a żeby zaprosił przyjaciół i wgl.
Na to tylko przytaknęłam i dalej szłyśmy cicho. Weszłyśmy do sklepu Szukałyśmy czegoś na imprezę długo chodziłam po sklepie. Poszłam do wieszaków w oczy rzuciła mi się sukienka . (Tylko nie te buty)
Podbiegła do mnie Gabbe.
-Bierz ja jest śliczna.
-A to będzie pasowało idealnie.-Podbiegła Karou dając mi katenę.
-A wy coś wybrałyście.- Spytałam
-Tak ja to.-Pokazała mi swój zestaw Gabbe.
-A ja to.(Tylko bez tych butów)-powiedziała Karou.
-To co idziemy jakieś buty kupić.-Spytałam.
Udałyśmy się do kasy i zapłaciłyśmy za zakupy.Dziewczyny przytknęły Poszłyśmy do sklepu z butami. Szukałyśmy szpilek.Ja wybrałam sobie te. Szukałam dziewczyn, nagle znalazłam Karou wybrała sobie takie.Po 5 min. Przybiegła do nas Gabbe chwaląc się że znalazła takie buty. Poszłyśmy do lady i zapłaciłyśmy za ubrania. Gdy miałyśmy zamiar już wychodzić w oczy wpadłam mi obudowa na mojego Iphon'a. Pobiegłam i kupiłam ją. Udałyśmy się w stronę naszego bloku. Przy tym ciągle się śmiejąc i gadając.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie dodawałam długo, ponieważ miałam kare na komp. :(( Przepraszam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz