Postanowiłam nie pisać prologu, od razu napisze rozdział ;)
_______________________________________________________________________
Pakowałam swoje walizki z wielkim uśmiechem. Dziewczyny miały przyjechać po mnie za godzinę.
-Daniell !! Chodź do mnie na chwilę !! - Wykrzyczałam
Daniell przybiegł tak szybko jakby się paliło.
-Boże myślałem ze coś się stało.
-Nie chciałam spytać tylko, bo jak ty będziesz chodził do Colleg'u to zostawisz nam klucze do mieszkania.?
-Aaa... Tak tak.- Gdy wypowiadał te słowa to poprawił mu się humor Dziwne.... Ale to u niego normalne on jest dziwny.
Włożyłam do walizki ostatni T-shirt i z ledwością domknęłam walizkę,lecz po długim męczeniu udało mi się, a mój braciszek zniósł je wszystkie na dół. Czekałam z niecierpliwością na dziewczyny. To mój pierwszy lot samolotem, jestem podekscytowana :)
Nagle zauważyłam przez okno, że pod dom podjeżdża Taxi.
-Daniel, Daniel !!! Są już są !!- Krzyczałam jak oparzona.
Daniell i taksówkarz wzięli nasze walizki i włożyli je do pojazdu. Ja natomiast stałam z dziewczynami i bardzo się cieszyłyśmy. Ruszyliśmy na lotnisko, po 30 min. byliśmy na miejscu. Poszliśmy na odprawę i po kilku minutach siedzieliśmy w samolocie. Początkowe turbulencje wzbudziły u mnie strach. Lecz lot nie trwał długo, chyba 2 godziny.
-Boże tu jest pięknie!!- Wykrzyczała podniecona Gabbe.
-Noo!!Jutro idziemy na zakupy !- Powiedziała uśmiechnięta Karou.
-Dziewczyny, nie podniecajcie się tak, macie dużo czasu na takie pierdoły! jedziemy na chatę - Powiedział lekko zdenerwowany, ale uśmiechnięty Daniell.Przyjechał po nas jego kolega.
-Haj, jestem Tom.-przedstawił się i uścisną delikatnie nasz dłonie.
Wsiedliśmy do jego auta i po kilku minutach podjechaliśmy pod jakiś blok.
-Daniell co to ma znaczyć.-Byłam nieco zdezorientowana.
-To niespodzianka chodźcie.
Wyszłyśmy z samochodu i weszłyśmy do bloku. pojechaliśmy windą na 8 piętro. Naszym oczom ukazały się trzy drzwi. Z liścikami. Pod nr 6 był liścik z napisem : ,, Kochana siostrzyczko to dla cb. xoxo ,, a pod kartką na gwoździku wisiał klucz. Pod nr 7 ,,Karou to dla ciebie xoxo,, i też wisiał klucz, pod nr 8 ,, Gabbe a to mieszkanie dla cb. xoxo,, Także wisiał kluczyk. Naskoczyłyśmy na Daniell'a i zaczęłyśmy go tulić Po chwili wzięliśmy kluczyki i wbiegłyśmy do swoich WŁASNYCH mieszkań. Zaczęłyśmy piszczeć jak
oszalałe, biegałyśmy po sąsiednich mieszkaniach. Chłopacy przynieśli nasze walizki.
-Dziękuje Daniell.- powiedziałam z łzami w oczach i do przytuliłam.
-Anabell, nie masz za co mi dziękować chciałem was uszczęśliwić Mieszkania są opłacone na 6 miesięcy z góry.- Powiedział, dalej mnie tuląc.
Dziewczyny wbiegły do mojego mieszkania i naskoczyły na moje brata i zaczęły mu dziękować.
-kiedy parapetówa?- Wyskoczył Tom
-Zrobimy ja u mnie w mieszkaniu, tylko będziemy musieli ustalić datę.- Powiedziała uśmiechnięta Karou.
Pożegnałyśmy się z chłopcami i zostańmy u mnie w mieszkaniu.
-masz wspaniałego brata.-powiedziała Gabbe.
-To kiedy ta parapetówa- Powiedziała podekscytowana Karou.
Gadałyśmy tak z godzinę.
-Dobra dziewczyny, do swoich mieszkań. Jutro jak wstaniecie to wpadnijcie.-Powiedziałam klepiąc się w uda.
Pożegnałam się z dziewczynami i usłyszałam jak burczy mi w brzuchu.Poszłam do kuchni i otworzyłam lodówkę była pełna. Wzięłam komórkę i napisałam do dziewczyn : ,, Ej !!! Nawet lodówka jest pełna. :) dobranoc i do jutra. xoxo <3,,. Zrobiłam sobie kanapki. Kiedy zjadłam wyciągnęłam pidżamę poszłam się umyć. ,, Jutro się wypakuje,, pomyślałam. Weszłam pod prysznic i poczułam się całkowicie rozluźniona. Wyszłam z łazienki i wyciągnęłam z torby laptopa. położyła się do łóżka i siedziałam na TT. Nagle poczułam że oczy same mi się zamykają, wyłączyłam laptopa i gdy tylko położyłam głowę na poduszce zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz